Author Archive

Kolejna porcyjka rytmu i dźwięków

Remol | 20.10.2011 | NEWS

Jam Teaser 2

Kolejny jam i kolejny klocek do budowli. Co z tego wyjdzie? Tego nawet Tetragrammaton nie wie…
Posłuchajcie za pomocą playera powyżej.

Dodaj komentarz więcej

Słuchajcie!

Remol | 11.10.2011 | NEWS

Reunion Jam

Tak się ostatnio kręci. Przedstawiamy króciutki teaser nowych pomysłów. Ten jest z ostatniej próby. Dziś kolejna. Ciekawi co wyjdzie? Sprawdźcie jeszcze w tym tygodniu!

2 Komentarzy więcej

Długo oczekiwane zmiany

Remol | 04.10.2011 | NEWS

Będąc przez ostatnie kilka miesięcy w centrum kołowrota samsary, a wciąż rozstrzeleni po terytorium naszego kraju, nie mogliśmy uporać się z podstawowym funkcjonowaniem kapeli. Nie znaczy to, że nie robiliśmy nic, bo robiliśmy, ale zdalnie. Wiem, że mówiliśmy o tym już kilkukrotnie, ale uwierzcie – album jest już baardzo blisko. Teraz prace nabrały zupełnie innego tempa (na szczęście kawałki zostały w tym samym;), a to wszystko z takiego prozaicznego powodu, że całe Nushee okupuje teraz około 500m2 w jednym miejscu! Tak, tak, na próbkę możemy teraz udać się w kapciach, a nie w pkp!

3 Komentarzy więcej

Jubeleusz…

Remol | 17.12.2010 | NEWS

Ekhm ekhm… Jak chuj…

… to jest kwintesencja  imprezy – powiedział Macio.

Oto obchodzimy 29. Jubeleusz protagonisty i właśnie proponuję wszyystkim to http://www.youtube.com/user/PianoChatImprov#p/u/5/JTwJetox_tU

Olgo.. Olgo…

weekend, tak?

no zawsze czekam na weekend…

- A jaki macie ekspres?

- A weź, Jurek to jest panikarz…

No i co ja mam mysleć?

Dodaj komentarz więcej

WOŚP

Remol | 10.12.2010 | NEWS

Już dziś zapraszamy Was na 19. Finał WOŚP w Zielonej Górze 9. stycznia 2011, gdzie zagramy seta z materiałem, który pojawi się na naszym albumie. Obiecujemy premierowe kawałki!

Dodaj komentarz więcej

Kolejna próba zagrania próby

Remol | 10.12.2010 | NEWS

Uhu ha! Uhu ha! Nasza zima zła…

…krzyżuje nam plany ostatecznych dogrywek materiału, a PKP kupuje Pendolino…

Mieliśmy spotkać się w zeszłym tygodniu, popękały szyny. Mamy spotkać się jutro, w Wawie śnieżyca.

Angiras i Angiras part 2, czyli akustyczne granie, błagają o zamknięcie, a my błagamy PKP o ogarnięcie. Może być i parowóz, podejrzewam, że nawet drezyna Seb i Bunię zadowoli. Trzymajcie kciuki!

2 Komentarzy więcej

Niesulickie stag party

Remol | 16.08.2010 | NEWS

Już mi lepiej. W sumie nie potrzebowałem dużo czasu, żeby dojść do siebie – wystarczyło trochę ponad pół niedzieli i mogłem swobodnie skupić się na oglądaniu zdjęć, których zrobienia nie przyszło mi zarejestrować dzień wcześniej. Oho, nic nadzwyczajnego, Remol sobie smacznie śpi, w łóżku, w pościeli, jak w domu. Tylko dlaczego chłopaki stoją obok mnie i drą ze mnie?

Weekend nad jeziorem zawsze będzie odprężający, nawet kiedy jest kilka questów do zrobienia. Seb na przykład wykazał się dość dużą wnikliwością hydraulika, dzięki czemu wszystkim nam sikało się przyjemniej. Majster nie tylko od Hz i fal stojących, ale też  kanalizacyjnych. Taki mąż to ja rozumiem! Tak sobie teraz myślę, że to rzeczywiście może być ukryty mini fetysz Seb. No bo jak inaczej wytłumaczyć gorliwe wyjaśnianie obsługi jednej z ubikacji podczas wizyty w Wawie? “Remcio, prościzna, patrz, tu podnosisz, tam wciskasz i pływaczek znowu działa”.

Anton the Chef po raz kolejny udowodnił, że przydomek mu się należy. Karkówka i kurak wiodły absolutny prym na grillowej kratce i omal zapomnieliśmy, że grill bez kiełby to nie grill na polskiej ziemi. Słowa uznania, że tak nieskromnie wspomnę, należą się też temu, który zapewnił nam grzaneczki. Poszło ich sporo, chociaż wydawało mi się wcześniej, że prawdziwych amatorów dodatków węglowodanowych będzie więcej.

Jedną z najbarwniejszych wypraw podczas Sebciowego stag party była klasyczna już dla wyjazdów nad jezioro “Wyprawa po chrust”, która, rzecz jasna, nie ma absolutnie nic wspólnego z targaniem drwa na ognicho. Zdradzić mogę jedynie, że pierwszy raz nazwa pojawiła się dla świętego spokoju chłopaków.

Udaliśmy się oklepanym szlakiem wzdłuż brzegu z Policyjnego na Eltermę. Niby kawałek, ale za to jaki obfity w doznania (chyba nie muszę wspominać, że jak się bawimy to zawsze w nasz ulubiony sposób). Po dotarciu na miejsce, czyli na ławę na Eltermie, Anton nie mógł się powstrzymać i… obrał pomarańczę, ja wyciągnąłem butelkę i cynamon, Tomaszu aparat, Seb natomiast poczuł zew brodzenia. Postanowiłem nadzorować poczynania Seb i powiem, że gdyby nie ja to Seb wlazłby za kaczkami w szuwary. Uff, położył się na brzegu i kontempluje. Po jakimś czasie dotarło do Seb, że chwilowo musi wstrzymać spożycie pomarańczy i cynamonu, jeśli tylko chce dotrwać do 20:30.

Jubel zakończył się przy Punkcie z mojej inicjatywy, na moją decyzję jednak ogromny wypływ miała postawa Antona – mi nie dane już było omijać porcji pomarańczy.

Niedziela minęła leniwie na plaży i na garmażerce. Na obiad fasolka po bretońsku i pierogi z kapustą i grzybami. Prawdziwa uczta, po której nastała zasłużona sjesta. Rychły odjazd pociągu Seb ze Świebodzina do Wawy nie pozwolił nikomu zupełnie wypocząć, jednak nie przeszkodziło to nikomu w stawieniu się dziś punktualnie w pracy.

2 Komentarzy więcej

Remol | 10.08.2010 | NEWS

Po krótkiej absencji pojawia się oto ten, który w jaskini przezimować musiał – Remcio we własnej…

Opowiem od razu co się z grubsza działo i dziać będzie:

- Krok milowy w kwestiach albumu – muzycznie i graficznie (na tę chwilę bez wgłębiania się w szczegóły)

- Dalece posunięte przygotowania do ślubu Seb i Buni (kawalerskie już w najbliższą sobotę)

- Dość sporo nowych pomysłów, wstępnie zarejestrowanych, czekających w kolejce do zamknięcia w ramy aranżu. Na to poczekamy do zamknięcia spraw związanych z albumem.

Keep tight

2 Komentarzy więcej

Potop w Łodzi

Remol | 22.05.2010 | POGADAJ

Trochę jak w Biblii ale z zamiarami samobójczymi, jak się potem okazało, pojechaliśmy do Łodzi zagrać koncert. Dlaczego jak w Biblii? Ano wyobraź sobie…

Arkę.

Noe, w epokowym refreshu Neo, a w jego alter ego Nushee, poczuł moc i postanowił uratować świat. Noe wymyślił Wielką Łódź, Neo poleciał statkiem przestrzennym (spaceship), a Nushee pojechał do Łodzi. Tejże? Każdy z trzech bohaterów rozliczył się ze swoim sumieniem i zrobił to co zrobił. W sumie to olać Neo. Skupmy uwagę na Noem i Nusheem.

Analogia jest piękna bo Noe zbudował Arkę i zaprosił rzetelnie wyselekcjonowane, ulubione gatunki zielska i zwierzyny. Tak tak, dinozaury się nie zmieściły.

A Nushee pojechał do Łodzi, dinozaur gatunku, gatunek wymarły. Czyżby?

Łódź się przeraziła. Padało.

Luka przestrzenna dopadła Nushee zaraz po wystaniu w korku i przejechaniu tramwajem spod rufy Łodzi. Nushee wyluzował się, ogarnął i czekał. Łódź nie akceptuje Luki – pomyślał Nushee. Godzina wyjaśniła, że lepiej już nie będzie. Sama myśl o tym, że dinozaur czai się w luce, a może fakt kapania, skazał Łódź na śmierć przez samobójstwo – bo to przecież ich decyzja.

Wiecie dlaczego nie mamy dziś ptaków Dodo? Bo jak Noe zapraszał zwierzaki do Arki to Dodo wolał rozłożyć się na leżaku na plaży i się poopalać.

A wiecie dlaczego Łódź zginęła w potopie? Bo nie poszli zobaczyć dinozaura swojej epoki, bo padało.

7 Komentarzy więcej