O NAS

Bio Nushee

Tomaszu | 22.01.2010 | O NAS

2000-2003 Radosna twórczość
Remcio i Seb poznają się w koledźu j. angielskiego w Zielonej Górze. Remcio jest od dłuższego czasu gitarzystą, Seb poza gitarą lubuje się w układaniu loopów. Remcio udziela się w tym czasie w kapeli eksperymentalnej Congo Pornos założonej wraz z Pawłem Ścigajem i Lechem Popławskim. Sebcia w tym czasie marzy o realizacji nagrań i zostaje wciągnięty w wir wydarzeń. Dochodzi do nagrania w pieleszach domowych utworów “Funaki” i “Marazm”. Niedługo potem, powstaje projekt , w którym Lech Popławski śpiewa i gra na basie, Remcio gra na gitarze, a Seb programuje loopy. W okolicach ataków na WTC powstaja 4 utwory bardzo radosne, do dziś dostępne gdzieś w internecie.
W 2001 Seb wyjeżdża do Poznania studiować reżyserię dźwięku. Projekt umiera śmiercią naturalną. Remcio i Seb wysyłają sobie “muzyczne listy” – pomysły na kawałki na płytach CD. W ten sposób mijają kolejne dwa lata.
Pod koniec roku 2003 Remcio i Seb poznają Tomasza Gierygowskiego (Chaser). Wspólnie tworzą utwór “Close 2 U” a następnie “Untold” i “I like”. Do tego momentu dociera do chłopaków, że jeśli nie zaczną sami śpiewać to nigdy nie znajdą odpowiedniego wokalisty(tki). Strzałem w dziesiątkę okazuje się śpiewany przez nich “Close 2 U” i trafia na ścieżkę dźwiękową do filmu “Nakręceni” Sylwestra Latkowskiego oraz na składankę wydawnictwa Requiem Rec “Sleep Well”.
Wtedy po raz pierwszy pojawia się nazwa Nushee.

2003 – 2004 Nushee Hemotion
W wakacje 2004 ponownie w pieleszach domowych dochodzi do zarejestrowania 7 kawałków. Powstaje EP “Hemotion”, która rozdawana i kopiowana bez limitów, rozprzestrzenia się po Polsce. Chłopcy nadużywają loopów perkusyjnych i gitar, wyciskają instrumentarium na miarę ich ówczesnych możliwości.
Pojawia się pięcioosobowy skład na koncerty – Tomasz Veba Weber na basie, Piotr Walorski na bębnach, Piotr Sawicki na klawiszach, Remcio i Seb na gitarach elektrycznych i wokalach. Grają dwa koncerty: w Poznaniu w klubie Pod Minogą oraz w Zielonej Górze w Bachusowej Karczmie. Drugi Koncert grany jest z okazji konkursu Radia Zachód “Nadzieja Lubuskiej Sceny , w którym zajęli 4 miejsce. Tu pojawiają się w składzie Michał Zło Apanowicz – bębny, Lech Poplawski – bas. Chwilę później Seb wyjeżdża na rok do Anglii, co jest początkiem nowego okresu w działalności zespołu.

2005-2006 Akustycznie
Po powrocie z Anglii Nushee zaczyna tworzyć nowy materiał w składzie Remcio – gitara elektryczna, wokal, Seb – klawisze, Zło – bębny.
W międzyczasie powstaje “Intro” – kawałek a capella z gościnnym udziałem Pawła Ścigaja, Toma Gibsona, oraz Barbry z najlepszego składu 2PU, że ja cię pierdolę, hej. Współpraca z Basią, wieloletnią przyjaciółką zespołu, idzie o krok dalej i Nushee zaczyna koncertować akustycznie – 2 gitary 3 wokale. Grają głównie covery w zielonogórskich pubach (m.in. Jazzgot, Bachus, Straszny dwór – support zespołu Ocean).
W okolicach wiosny 2006 zespół kończy współpracę ze Złem. Powstaje dziwny, elektroniczny kawałek o nazwie “Truth Station”. Całkiem przypadkiem doprowadza Nushee do finału konkursu Heineken Open’er. Współpraca trójki wokalnej zacieśnia się i do składu, przypadkiem trafia Tomasz Ciszak – perkusista formacji Park oraz Andrzej Pijanowski – gitara basowa. Wspólnie przygotowują materiał koncertowy, którego część rejestrują w wakacje w studiu Remia w Sulechowie. Z tego okresu pochodzą “Truth Station”, “Angiras – wersja studyjna”, “Peaceful for Good”, “Wickedly Dreaming” i “King of the hill”.
Zespół gra dwa koncerty – w klubie Słodko-Gorzka oraz Support przed Voo Voo w Piwnicy Artystycznej Kawon. Pojawia się spore zainteresowanie Nushee i zaproszenia na koncerty, wszystkie plany ulegają jednak zmianie.
Seb dostaje propozycję pracy w Warszawie i wyjeżdza. Zespół pozostaje z ciężkim dylematem – czy Nushee może grać bez Sebci, czy może się dalej tak nazywać i grać utwory przez niego komponowane?? Zapada decyzja o kontynuowaniu rozpoczętych już działań, Seb namawia skład by grał dalej bez niego, by nie zaprzepaścić tego co udało się zwojować do tego czasu.
Do zespołu dochodzi Czarny i zastępuje Sebcię na klawiszach. Po kilku miesiącach prób Nushee zawiesza działalność i każdy podąża w swoim kierunku.

2006 – 2008 Vegetarian Progressive Grindcore
Remcio, Tomasz i Seb pozostają w kontakcie, widują się w weekendy i imprezują. Tomasz sprzedaje bębny i kupuje Trigger Finger M-audio – nie ma sali prób, nie ma regularnych spotkań, nie ma Nushee, więc po co trzymać w domu graty, na których nie ma nawet okazji pograć?? Tomasz podejmuje się więc nierównej walki z padową materią i w ciągu kilku miesięcy jest już w stanie grać na TF-ie jak na żywych bębnach. Remcio również pozbywa się części niepotrzebnego już sprzętu, zostawiając sobie jedynie gitary.
Chłopcy “radarowcy” coraz częściej jammują w domu, nie mogąc się wyzbyć miłości dla muzyki. Remcio, Seb i Tomasz – trzech muszkieterów spotyka się co kilka tygodni i po prostu jammują przy drinkach bez konkretniejszego celu, dla czystej zabawy, czasami przyłącza się do nich Basia wspierając jamm o damski wokal. Dawno mają za sobą etap walki o wydawcę czy koncerty – dają upust swoim muzycznym potrzebom dla frajdy, w formie hobby. Po wielu dżemach okazuje się, że muzycznie przeszli już przez wszystko co mogli sobie wymyśleć. Powoli dociera do nich prawda, tłumiona przez lata eksperymentów dźwiękowych – prawda mówiąca, że adrenalina pochodząca z ciężkiej, przesterowanej gitary jest ponad wszystko. Panowie przypominają sobie swoje muzyczne korzenie – GnR, Metallica, Alice in Chains, Stone Temple Pilots, Nirvana, Pearl Jam, Rage Against The Machine, Pantera etc.. Wiedzą już, że zawsze chcieli grać ciężko i mrocznie. Z próby na próbę utwierdzają się w przekonaniu, że znaleźli właściwą drogę do samorealizacji. Postanawiają uprościć sobie życie eliminując wszelkie zbędne instrumenty z aranży.
Tomasz gra na bębnach przy pomocy TF-a, Remcio na elektryku i wokalu, Sebcia na basie i wokalu. Okazuje się, że nie potrzeba im do szczęścia więcej, stają się samowystarczalni. Pojawia się w nich również silne postanowienie zmajstrowania materiału na płytę i koncertowania właśnie w tej postaci. Powstają utwory “Vegetarian Progressive Grindcore”, “What you are”, “Deceived”, “Make my day”, “1p4k” oraz “KOTH” – wersja King of the Hill, w stronę której Remcio skłaniał się od początku.
W listopadzie 2008 Nushee gra pierwszy reaktywujący koncert – zapowiedź powrotu z wielkim hukiem – w klubie “4 róże dla Lucienne”. Grają jako support przed zespołem Betatest i spotykają się z nieoczekiwanie ciepłym przyjęciem nowego materiału, jak też nowego pomysłu scenicznego. cdn….

Dodaj komentarz więcej