Okiem i uchem Menago : “Dinozaury polskiego rocka poległy pod pantofelkiem”
cycu vel piersiu | 08.06.2010 | POGADAJ
A więc opłakując informację o “związku wypędzonych Nushee” z Boryszyńskiego festynwaldu przyszedł czas na “ćwiartkę” Menago (jakie to narcystyczne pisać o sobie). Jak się okazało nie ja grałem pierwsze skrzypce na tej imprezie. 2/3 zespołu rozjebało tę budę do ostatniej szklanki (z góry przepraszam Wójta Lubrzy za obraźliwe teksty). Życie w trasie i zdobyte tam moce przerobowe nie wystarczyły chłopakom na “Zosię z sąsiedztwa”, która rozkładała ich zwłoki na poszczególnych kawałkach wolnej kanapy. Tak więc impreza otagowana jako v.nice. Poniżej zdjęcia, dwa bo nie było wspólnego i tak brakuje Tomaszu-a, ale on w tym czasie był na jakimś spotkaniu przedwyborczym. Hmm…a Caro… może poszła do humidora po cygaro nowe nie wiem…
P.s
W końcu jestem prawdziwy “piersiu” a nawet double




















08.06.2010 | 19:12
Dzięki Ci Cycu za wybranie akurat TYCH zdjęć
Złota Polska Ach Ta Dzisiejsza Młodzież… A co później… to na później
08.06.2010 | 22:27
wszystkim nie dogodzę przecież!
09.06.2010 | 14:41
Drugie zdjęcie pokazuje jak dobrze można bawić się przy… coca-coli! ;-P No stołach nie ma praktycznie nic innego, a patrząc na tych co śpiewają można wysunąć przypuszczenie, że idzie właśnie “Always coca-cola” ;P